poniedziałek, 29 lipca 2013

Zapowiedź: "Password" Mirjam Mous

8 komentarzy:
Autor: Mirjam Mous
Tytuł: Password
25 lipca
Mick, wchodząc do pokoju swego najlepszego przyjaciela Jerro, dostrzega, że ten leży nieprzytomny. Szybko powiadamia pogotowie. Ponieważ nie należy do rodziny, nie wolno mu towarzyszyć w karetce. Lecz gdy chwilę później w szpitalu chce się czegoś o nim dowiedzieć, spotyka go coś osobliwego.
Na Stefana czeka pod szkołą nieznany mężczyzna. Chłopiec mu nie ufa, więc odchodzi. Czego ten facet od niego chce?
Stefan rozpaczliwie próbuje zgubić śledzącego go człowieka.
Życiorysy trzech chłopców splatają się ze sobą w szczególny sposób. Przedziwne wydarzenia następują jedno po drugim, a Jerro i Stefan znajdują się w wielkim niebezpieczeństwie. Natomiast Mick dochodzi do szokującej prawdy...
Szpital zbudowano z szarego kamienia i mnóstwa szkła. Wejście składało się ze szklanej fasady z drzwiami obrotowymi, które drażniąco wolno się przesuwały. Mick wyminął mężczyznę o kulach i pospieszył do informacji. Za monitorem siedziała kobieta. W jej prawym, przednim zębie migotał diamencik.
– Dzień dobry – powiedziała. – W czym mogę pomóc?
– Przed chwilą przywieziono tu karetką mojego przyjaciela – Mick wciąż nie mógł złapać oddechu po szaleńczym pędzie na rowerze – Jerro Prins. Chciałbym się dowiedzieć, jak się czuje.
– Hmmm – kliknęła coś na komputerze. – Jerro Prins, mówisz?
– Tak – Mick twierdząco skinął głową tak mocno, że miał wrażenie, jakby mu zamierzała odpaść.
– Przykro mi, ale nikogo o takim nazwisku do nas nie przywieziono.
Wydawnictwo Dreams prezentuje nam swoją najnowszą powieść, która wyszła spod pióra Mirjam Mous, autorki trzymających w napięciu thrillerów. W tamtym roku w Polsce ukazała się jej inna książka, "Boy 7". Bardzo chciałabym w końcu zapoznać się z tą autorką, zbiera pozytywne recenzje, więc chyba warto :)
5 moich pytań do autorki:
  1. Jest Pani znana z thrillerów. Co sprawiło, że pisze Pani książki akurat z tego gatunku? Może ktoś Panią zainspirował?
  2. Jakie są Pani ulubione powieści z tego gatunku?
  3. Czy bohaterowie książek mają w sobie cechy znanych Pani osób, czy są w całości wymyślone przez Panią?
  4. Czy ma Pani jakieś utwory muzyczne, których słucha Pani podczas pisania?
  5. Co lubi Pani robić w wolnym czasie, kiedy nie pisze Pani książek?
A Was zainteresowała ta książka? Może czytaliście "Boy 7" tej autorki? Podzielcie się wrażeniami!
Pozdrawiam!

czwartek, 25 lipca 2013

Przedpremierowo: "Wyspa z mgły i kamienia" Magdalena Kawka

6 komentarzy:
PREMIERA 31 LIPCA
Autor: Magdalena Kawka
Tytuł: Wyspa z mgły i kamienia
Wydawnictwo: MG
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 288

Julia postanawia w końcu zacząć się cieszyć życiem. Sprzedaje kamienice po swojej matce i kupuje dom w pięknym i spokojnym miejscu na wyspie Krecie. Jej dorosłe córki nie są zbyt zadowolone, wolały, aby pieniądze zostały podzielone, chciały wykorzystać je do spełnienia własnych marzeń. Pomimo kilku sprzeczek z rodziną, kobieta nie zamierza odpuścić – kupuje atlas i przegląda go w poszukiwaniu najciekawszych miejsc. Wybór pada na Grecję, Julia szybko pakuje walizki i zabiera się do zwiedzania kraju i szukania nowego domu. Od samego początku sąsiedzi zachowują się dziwnie i nie do końca przyjaźnie. Kobieta nie podejrzewała, że jej nowe życie będzie pełne przygód i emocji… Co ukrywają mieszkańcy Falasarny?
Magdalena Kawka to z wykształcenia socjolog, ale próbowała także innych zawodów: dziennikarka, urzędnik oraz kwiaciarka. Kilka lat temu postanowiła całkowicie poświęcić się pisaniu, współpracowała z różnymi pismami i napisała kilka powieści, a także poradnik dla rodziców. Jej debiutem była książka „Sztuka latania”, a już pod koniec lipca wyjdzie jej najnowsza powieść, którą dziś wam recenzuję – „Wyspa z mgły i kamienia”.
Powieść skusiła mnie przede wszystkim wspaniałym opisem. Zapowiadał on świetną obyczajówkę z wątkiem kryminalnym i wspaniałym klimatem Grecji. Uwielbiam książki, których akcja toczy się w jakichś cieplejszych krajach, a już szczególnie, kiedy są opisywane piękne miejsca, mniej uczęszczane przez turystów, ponieważ wtedy można lepiej poznać zwyczaje mieszkańców. Co do tego się nie zawiodłam. Autorka znakomicie oddała urok Krety.
Główna bohaterka jest ciekawą postacią. Julia to starsza kobieta, która samotnie wychowała dwie córki. Przez wiele lat pracowała w szpitalu i nie chciała zmienić pracy, choć mało zarabiała. Kiedy mężczyzna, który ją uszczęśliwiał, odszedł od niej, postanowiła zmienić swoje życie, zacząć robić to, na co tak naprawę miała ochotę. Po przeprowadzce stała się inną osobą. Wiedziała czego chce i nie poddawała się zbyt szybko. Chętnie pomagała innym w potrzebie. Bardzo szybko ją polubiłam, lecz nie jest to postać, o jakiej długo się pamięta. Giorgos to także sympatyczny bohater. Był opiekuńczy, troszczył się o osobę, na której mu zależało.
Niestety wątek kryminalny, którego oczekiwałam, nie zachwycił mnie. Bohaterowie odkrywali tylko pewne historyczne tajemnice, które miejscami były nudne. Liczyłam na więcej akcji i emocji, ale się zawiodłam. Był to dość oryginalny pomysł, ale niedopracowany.
Magdalena Kawka posługuje się prostym i przyjemnym w odbiorze językiem. Miejsca, które opisywała mogłam sobie z łatwością wyobrazić. Ale mogłaby bardziej rozwinąć niektóre wątki i sprawić, aby lekturę czytało się szybciej.
„Wyspa z mgły i kamienia” to powieść dobra na wakacje, można miło spędzić z nią czas, lecz nie zostaje w pamięci na zbyt długo. Jeśli ktoś oczekuje dobrego wątku sensacyjnego – niech lepiej nie sięga. Wszystkim innym, którzy mają ochotę przeczytać, polecam.
Moja ocena: 6/10 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG

niedziela, 21 lipca 2013

"Unika. Ostatnie wrota" E.J. Allibis

8 komentarzy:

Autor: E.J. Allibis
Tytuł: Ostatnie wrota
Tytuł oryginału: Unika. L’ultima porta
Wydawnictwo: Damidos
Miejsce i rok wydania: Poznań 2013
Liczba stron: 400

Mija rok, odkąd Jo i jego przyjaciele powrócili powrotem na Ziemię. Co prawda wracają w nieco pomniejszonym składzie, ale jakoś radzą sobie ze zdradą zaufanej osoby. Przeżyli w Sefirze magiczne, lecz także niebezpieczne chwile, których nigdy nie zapomną. Jednak pewnego dnia znów zaczyna się dziać coś niepokojącego. Wszystkim, z wyjątkiem Eve i profesora Craiga Waldena, z pamięci znika Uniko, nawet jego własna matka nie pamięta, że ma syna. W szkole nikt go nie rozpoznaje, uczniowie i nauczyciele traktują go jak nowego ucznia. Anioł spotyka na swojej drodze Heinricha, który twierdzi, że przydarzyło mu się to samo. Opowiada, że on i Jo byli niegdyś dobrymi przyjaciółmi i razem wracali ze szkoły. Ale Jo nie może sobie tego przypomnieć. Uniko traci także kontakt z Sefirą i z ukochaną Uniką. Wyrusza z Heinrichem w jego podróż marzeń, do Tybetu na górę Kajlas, ponieważ sądzi, że nic innego już mu nie pozostało. W tym samym czasie profesora Craiga Waldena i Eve odwiedza inspektor, który informuje ich o tajemniczym zaginięciu dwóch chłopców. W tym Jo, więc przyjaciele nie mogą przejść obok tej sprawy obojętnie… Jakie nowe przygody ich czekają? Jaka misja zostanie powierzona im tym razem?
Niedawno czytałam pierwszy tom serii, „Płomień Życia”, który oceniam jako dobry. Książka co prawda mogłaby być lepsza, ale i tak czytałam ją z zainteresowaniem. Chciałam także szybko zapoznać się z drugim tomem, przekonać się, czy „Ostatnie wrota” wypadną lepiej. Byłam raczej pozytywnie nastawiona. Niestety, czekało mnie ogromne rozczarowanie.
Druga część z serii „Unika” okazała się o wiele gorsza. Czytanie szło mi bardzo opornie, musiałam się zmuszać do lektury i przez te 400 stron ledwo przebrnęłam. Mało momentów mnie zaciekawiło, większość po prostu nudziło.
Sądzę, że pomysł na „Ostatnie Wrota” był dobry, lecz autorka/autor nie umiał go wykorzystać. Poszukiwanie tych wszystkich wrót, konsekwencje wiążące się z otwarciem… Brzmi bardzo ciekawie, ale gorzej z wykonaniem.
E.J. Allibis jeszcze bardziej zanudzał/a mnie swoimi opisami. Składa się z nich niemal połowa powieści. Spowalniają one akcję i są zwykłymi zapychaczami, na które autor nie powinien sobie pozwolić. Trzeba umiejętnie rozwinąć fabułę i sprawić, aby czytelnik nie zdawał sobie sprawy z upływu czasu. Ja co chwilę sprawdzałam, na której jestem stronie i ile zostało do końca. To niezbyt przyjemne uczucie, kiedy chce się już skończyć czytać, a nie jest się nawet w połowie.
W owym tomie doszło kilka nowych, ciekawych postaci. Heinrich, Dimitra, inspektor… Każde z nich coś ukrywa i czytelnik chce się dowiedzieć co. Jednak autor cały czas trzyma nas w niepewności, aż do końca książki. Niestety prawie wszyscy bohaterowie mnie irytowali, nawet ci, który poznałam już w „Płomieniu Życia”. Podejmowali nieprzemyślane decyzje, byli naiwni i nie myśleli o czekających niebezpieczeństwach. Jedyną bohaterką, którą polubiłam, była Unika. Tak jak w pierwszej części. Sympatyczna i szczera dziewczyna. A raczej anioł… I podobała mi się ta więź pomiędzy nią a Unikiem.
Kolejnym minusem jest to, że bohaterom zawsze wszystko się udaje. Każda ich misja jest skazana na powodzenie i choć sytuacja jest ciężka, trudno z niej wybrnąć, im zawsze się to uda. I żaden z nich na tym nie ucierpi. E.J. Allibis boi się uśmiercić jakiegoś bohatera, aby wszystko wyglądało realniej i brutalniej.
Nie wiem, czy sięgnę po trzeci tom. Będę musiała porządnie się nad tym zastanowić, a nawet jeżeli, to dopiero za jakiś czas. Teraz muszę ochłonąć po tej dość słabej lekturze. Szkoda, bo książka ma potencjał, tylko niewykorzystany. Jednak liczę na to, że kolejne dzieła Allibis okażą się o niebo lepsze. Nie polecam, lecz także nikomu nie odradzam. Radzę samemu się przekonać, czy powieść się spodoba.
Moja ocena: 4/10

 Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Zaczytajsie.pl

czwartek, 18 lipca 2013

"Bogini oceanu" P.C. Cast

17 komentarzy:

Autor: P.C. Cast
Tytuł: Bogini oceanu
Tytuł oryginału: Goddess of the Sea
Wydawnictwo: Książnica
Miejsce i rok wydania: Katowice 2011
Liczba stron: 408

Christine Canady urządza sobie samotny wieczór urodzinowy z szampanem, kurczakiem i babskimi filmami. Wszyscy zapomnieli o jej urodzinach, nawet rodzice i dawna przyjaciółka ze szkoły średniej. Nieco upita postanawia odprawić rytuał, który znalazła w starej książce o mitologii. Wypowiada życzenie do bogini Gai, prosi, aby w jej życiu pojawiła się magia. Kilka dni później CC jest uczestniczką wypadku samolotu. Nieświadomie zamienia się ciałem z mityczną syreną Undine, co ratuje ją przed śmiercią. W nowym życiu od razu pakuje się w kłopoty – rozwściecza syna boga mórz, który jej pożąda. Ratuje ją bogini Gaja, dzięki niej CC może przybrać postać kobiety. Na początku jej życie na lądzie wydaje się bezpieczne, choć wcale takie nie jest. Christine wciąż pamięta cudowne spotkanie z przystojnym trytonem i ma ochotę je powtórzyć. Co spotka Christine w magicznym świecie? Czy jej nowe życie okaże się lepsze od poprzedniego?
Phyllis Christine Cast to amerykańska pisarka książek z gatunku paranormal romance dla dorosłych. Jej debiutem była „Wybranka bogów cz.1”, za granicą znana jako „Divine by Mistake”, która zdobyła wiele nagród. Jej najbardziej znane cykle to „Wezwanie bogini” oraz „Partholon”. Ponadto pisze z córką, Kristin Cast, serię o wampirach dla młodzieży („Dom Nocy”), która odniosła ogromny sukces. Na co dzień pani Cast uczy języka angielskiego w gimnazjum.
W Polce został wydany jedynie pierwszy tom „Wezwania bogini”, nad czym ubolewam. Jednak w każdej części jest opowiedziana oddzielna historia, więc znajomość kolejnych nie jest konieczna. Książki przedstawiają historie kobiet, w których zwyczajne życie wkracza magia, boginie z mi
tologii greckiej biorą je pod opiekę. Bardzo lubię mitologię, a szczególnie powieści, w których jest nawiązanie do niej, dlatego nie mogłam sobie odpuścić tej lektury.
Fabuła została dobrze skonstruowana. Czytelnik może powoli, wraz z bohaterką wkraczać do magicznego świata i odkrywać jego sekrety. Autorce często udało się mnie czymś zaskoczyć. Akcja ma odpowiednie tempo, nie przyspiesza dopiero pod koniec, cały czas coś się dzieje, a wydarzenia prowadzą do nieoczekiwanego zakończenia.
Główna bohaterka, Christine, zachowuje się trochę dziecinnie, jak na swój wiek. Która dwudziestopięciolatka tak przejmowałaby się tym, że rodzice zapomnieli o jej urodzinach (a tak naprawdę nie zapomnieli, złożyli życzenia) i oczekiwała od wszystkich prezentów? Denerwowało mnie w niej także to, że nie mogła przeżyć nawet jednodniowej rozłąki z Dylanem, cały czas wzdychała z tęsknoty. Jedna doba to chyba nie tak dużo, prawda? Ta postać raczej nie wzbudziła we mnie zbyt wiele emocji, CC była dla mnie obojętna i szybko wypadnie mi z pamięci. Jedyną bohaterką, na jaką warto zwrócić uwagę, była bogini Gaja. Widać, że zależało jej na córce, chciała jej dobra i sprawiedliwie osądzała innych.
„Bogini oceanu” to dopiero druga powieść autorki i muszę przyznać, że już wtedy dobrze sobie radziła. Jestem ciekawa jej kolejnych dzieł. Do tej pory zapoznałam się tylko z „Domem Nocy”, który mnie nie zachwycił, lecz chciałam zobaczyć, jak pani Cast pisze bez córki u boku. Widać różnicę. W książce nie brakuje ciekawych opisów, a miłość między syreną a trytonem opisała bardzo subtelnie.
Okładka jest zachwycająca, bardzo mi się spodobała. Zwraca uwagę i zachęca do bliższego zapoznania się z lekturą. Różne odcienie niebieskiego, a tylko one zostały wykorzystane na ilustracji (nie licząc napisów), wyglądają na niej idealnie. Czcionka użyta na kartach powieści jest przyjemna dla oka.
Po „Bogini oceanu” spodziewałam się czegoś innego, lecz i tak wypadła bardzo dobrze. Chętnie przeczytam inne książki P.C. Cast, mam nadzieję, że okażą się jeszcze lepsze. Szkoda, że w Polce nie ma kolejnych tomów „Wezwania bogini” , „Bogini wiosny” zapowiada się interesująco. Książka była dość dobra, jak na początkującą pisarkę, ale teraz będę oczekiwać o wiele więcej. Polecam wielbicielkom romansów z elementami fantastyki.
Moja ocena: 7/10


***
Przypominam o konkursie. Macie jeszcze dużo czasu na zgłaszanie ;)

niedziela, 14 lipca 2013

"Klątwa tygrysa. Przeznaczenie" Colleen Houck

10 komentarzy:

Autor: Colleen Houck
Tytuł: Klątwa tygrysa. Przeznaczenie
Tytuł oryginału: Tiger’s Destiny
Wydawnictwo: Otwarte
Miejsce i rok wydania: Kraków 2013
Liczba stron: 388

Dawno, dawno temu żyli sobie dwaj hinduscy książęta. Starszy miał niebawem poślubić piękną dziewczynę oraz objąć tron. Ten młodszy oczywiście był zazdrosny, a kiedy ujrzał wybrankę brata, zakochał się w niej. Udał się negocjować z jej ojcem, zdradził swojego brata. Jednak nie znał prawdziwej natury rodzica swojej ukochanej. Okłamał on wszystkich wokół i rzucił klątwę na braci. Odebrał im człowieczeństwo i… To brzmi jak bajka, prawda? Ale przenieśmy się teraz do przyszłości. Ren i Kishan, wraz ze swoją ukochaną Kelsey poszukują darów bogini Durgi. Niedawno odbyli trzecią przygodę, lecz czeka ich jeszcze jedna, już ostatnia. Podczas niej odkryją w końcu całą prawdę o pradawnej klątwie, swoim przeznaczeniu, a także sobie…
Trzeci tom zakończył się w najmniej oczekiwanym momencie. Czytelnik po zamknięciu książki zadawał sobie pytania: i co teraz będzie? jak zakończy się seria? którego z braci Kelsey wybierze? czy zło zostanie pokonane? Ja na szczęście miałam ten luksus i kolejna część od razu stała u mnie na półce, ale wyobrażam sobie, co musiały czuć osoby, które musiały kilka miesięcy czekać na premierę. Znam ten ból…
Powieść od samego początku mnie wciągnęła, nie mogłam się od niej oderwać choćby na chwilę. Akcja mknie w szybkim tempie. Przygody Kelsey bardzo mnie zaintrygowały, a szczególnie ta opisana w „Przeznaczeniu”. W tej części dzieje się najwięcej, ponieważ Colleen Houck chciała wszystko wyjaśnić i doprowadzić do końca. I od razu odpowiem na pytanie, które teraz pewnie Was zadręcza: nie, nie jest to ostatni tom. Czeka nas jeszcze „Tiger’s Dream”, które jest na razie dla wszystkich wielką zagadką, ponieważ pani Houck nie chce nic zdradzić o tejże książce.
Podczas czytania tej lektury najbardziej zżyłam się z bohaterami i z pewnością długo ich nie zapomnę. Pokochałam nawet Kelsey, choć ma swoje wady i czasem ciężko było z nią wytrzymać. Wiem, że będę za nią tęsknić. A za Renem jeszcze bardziej. Pokochałam go od pierwszych stron, na których został wspomniany. To zdecydowanie mój ulubiony bohater w tej serii. Na zawsze zostanie w mojej pamięci. Białe tygrysy teraz się stały jednymi z moich ulubionych zwierząt, chciałabym kiedyś takiego zobaczyć. Kishana także w tej części bardziej polubiłam, choć już wcześniej zdobył moją sympatię.
Pani Colleen Houck zdecydowanie poprawiła swój warsztat literacki. Język, jakim się posługiwała w pierwszej części bardzo różni się od tego z „Przeznaczenia”. W książce nie brakuje barwnych opisów. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej. Już teraz wyczekuję kolejnych powieści, które wyjdą spod pióra pani Houck.
Seria stała się jedną z moich ulubionych. Choć z początku się na to nie zapowiadało, to autorka zasłużyła sobie na moje uznanie. Na pewno za jakiś czas powrócę do tej serii i znów zaczytam się w przygodach dziewczyny i jej dwóch tygrysów.
Muszę się przyznać, że przy czytaniu tego tomu uroniłam kilka łez. Nie obyło się bez smutnych czy wzruszających momentów. Dopiero drugi raz płakałam przy lekturze, a to już coś oznacza. Książka wzbudziła we mnie mnóstwo emocji.
Zakończenie było wspaniałe, dokładnie takie, jakie sobie wymarzyłam. Idealne. Lepszego autorka nie mogła już napisać. Zasmuciło mnie trochę, ponieważ jest takie, jakby to był koniec. A nie jest. Przecież ma się za jakiś czas ukazać w USA piąta część. Pewnie będę się bała ją przeczytać, ponieważ to zakończenie jest doskonałe. Ale szybciej bym się powiesiła niż nie przeczytała jej.
Ta okładka jest najlepsza z całej serii. Jest przepiękna. Przedstawia postać, która na krótko pojawiła się w książce, lecz odegrała bardzo ważną rolę w życiu Kelsey. A jeżeli już jestem przy magicznych stworzeniach, to i w tej części mnie one urzekły. Znakomicie wykreowane. Jedne bardziej przyjazne, drugie mniej, ale wszystkie intrygujące.
Podsumowując. Cykl jest z pewnością warty uwagi. Szczególnie spodoba się osobom lubiącym gatunek paranormal romance, ale nie tylko. Ja pokochałam wszystkie tomy mimo ich wad. Nie mogę się teraz doczekać kolejnego. Mam nadzieję, że Colleen Houck ponownie pozytywnie mnie zaskoczy i znów będę mogła jej pogratulować wyśmienitej roboty.
Moja ocena: 10/10

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwarte

środa, 10 lipca 2013

Urodzinowy konkurs

11 komentarzy:
Tak jak obiecałam - jest konkurs ;) Miałam go zrobić dopiero jutro, ale sobie pomyślałam, że teraz mam wolną chwilę.

Regulamin:
1. Organizatorką konkursu jestem, ja, April, czyli właścicielka bloga Decode Books.
2. Konkurs trwa od 10 lipca do 10 sierpnia włącznie.
3. Wyniki zostaną ogłoszone do 5 dni po zakończeniu.
4. Nie wysyłam paczki poza teren Polski.
5. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające bloga, a także te, które go nie mają.
6. Co trzeba zrobić, aby wziąć udział w konkursie:
Waszym zadaniem jest podanie mi w komentarzu linku do recenzji książki (ewentualnie filmu, jak ktoś ma taką potrzebę, ale wtedy jest nieco trudniej :)) bądź wstawieniu samej recenzji (jeżeli ktoś nie posiada bloga). Wybiorę najlepszą moim zdaniem recenzję. Ale żeby nieco utrudnić zadanie, to musi być to recenzja książki, którą byście mi polecili, znając mój gust (albo go nie znając) :) Radzę sprawdzić np. na lubimyczytac.pl, czy nie przeczytałam już danej powieści, ponieważ wtedy nie będzie ona brała udziału w konkursie. Musicie mnie naprawdę zachęcić do zapoznania się z lekturą :)
7. Zgłoszenie (umieszczone w komentarzu) powinno zawierać:
a) e-mail, przez który będę mogła się skontaktować w razie wygranej
b) osoby anonimowe nieposiadające bloga proszę o napisanie swojego imienia/nicku
c) adres bloga, na którym widnieje baner konkursowy (punkt nieobowiązkowy!)
d) link do recenzji (UWAGA: do konkursu można zgłosić tylko jedną!)
8. Dodatkowo można zostać obserwatorem bloga lub polubić stronę na fb (aby nie przegapić wyników).
9.Wybiorę dwóch zwycięzców (1. oraz 2. miejsce).
10. Nagrody:
audiobook "Nowa ziemia" Julianna Baggott [praktycznie nowy, ponieważ mam swoją papierową wersję, włączyłam go tylko raz, na chwilę]; "Karminowy szal" Joanna M. Chmielewska [nagroda ufundowana przez Wydawnictwo MG]
Osoba, która zajmie 1. miejsce będzie mogła wybrać nagrodę. Osoba, która zajmie 2. miejsce dostanie tę drugą książkę :)
Baner konkursowy (będzie mi miło, jeśli wstawicie go na swojego bloga :)):
Życzę wszystkim powodzenia!

wtorek, 9 lipca 2013

Minęły już dwa lata...

19 komentarzy:
...odkąd zaczęłam pisać recenzje i założyłam pierwszego bloga! Tak, dokładnie 9 lipca 2011 roku powstał mój blog z recenzjami, jeszcze na Onecie. Długo tam nie wytrzymałam i w kwietniu przeniosłam się tu, z czego jestem niezmiernie zadowolona.


Nie mogę uwierzyć, że tak długo wytrzymałam. Pomysł zrodził się, kiedy nudziłam się w wakacje i nie miałam co ze sobą zrobić. Bloga założyłam pod wpływem impulsu. Nie wiedziałam wtedy, że istnieją inne takie strony. Myślałam, że będę oryginalna, haha ;) W każdym razie pisanie "recenzji" (które wtedy w większości były opisem książki i kilkoma zdaniami mojej opinii) zajęły mój wolny czas. Od dawna bardzo lubiłam czytać, ale nie robiłam wtedy tego tak często :) Kiedy książka była, to czytałam, ale jak nie, to mogłam przeżyć. Zazwyczaj zadowalałam się zdobyczami z biblioteki lub pożyczałyśmy sobie z koleżankami powieści, które nam się podobały. Rzadko kupowałam nowe. Po założeniu bloga zaczęłam to robić coraz częściej. Nie pamiętam już kiedy ostatnio było tak, że w danym momencie nic nie czytałam ^^ Od skromnych czterech tomów Harry'ego Pottera moja własna biblioteczka rozrosła się do ponad stu pozycji *.* Na razie ;)


Oczywiście nie było cały czas tak kolorowo, miałam też słabsze chwile. W pierwszych miesiącach nieraz chciałam się poddać, raz nawet zostawiłam bloga na (chyba) miesiąc, ale na szczęście wróciłam z nowym zapałem.
Moim postanowieniem na początku tego roku było: pisać więcej recenzji. Jak na razie udaje mi się je realizować. Staram się na bieżąco recenzować każdą przeczytaną książkę. Nie zawsze mi to wychodzi, np. teraz nie mam weny, a powieści czekają!
Bardzo się też cieszę, że udało mi się poznać mnóstwo osób, które mają podobne zainteresowania. W szkole nieczęsto mam z kim pogadać na temat książek, a tu mogę podzielić się z innymi swoimi wrażeniami dotyczącymi danej pozycji. Z kilkoma osobami udało mi się nawiązać bliższy kontakt, choć na początku było ciężko. Jeszcze przed założeniem bloga byłam bardzo zamkniętą w sobie osobą.
Wiem także, że przez ten czas zyskałam prawdziwych czytelników, a nie tylko takich, którzy raz czy dwa zajrzą tu, a później zapomną. Nawet kiedy nie mam czasu na komentowanie recenzji innych, blogerzy odwiedzają moją stronę. Widać, że nie zależy im tylko na komentarzu ode mnie, ale też na przeczytaniu jakiejś mojej opinii. I za to Wam dziękuję :*


Jak są urodziny, potrzebne też prezenty, prawda? ;) Mogę Was zapewnić, że za kilka dni pojawi się nowy wpis z konkursem ^^ Mam już nagrody, mam nadzieję, że się Wam spodobają.
Na koniec chcę sobie jeszcze życzyć kolejnych dwóch lat blogowania :) Już wiem, że to jest to, co kocham i chcę robić.
Pozdrawiam!

niedziela, 7 lipca 2013

"Klątwa tygrysa. Wyprawa" Colleen Houck

15 komentarzy:

Autor: Colleen Houck
Tytuł: Klątwa tygrysa. Wyprawa
Tytuł oryginału: Tiger’s Voyage
Wydawnictwo: Otwarte
Miejsce i rok wydania: Kraków 2012
Liczba stron: 470

Kelsey zdobyła już złoty owoc oraz chustę boskiej tkaczki. Czeka ją poszukiwanie trzeciego daru dla bogini Durgi, które zbliży ją oraz tygrysy do złamania klątwy. Jednak nie jest im łatwo – Lokesh cały czas poluje na kolejne kawałki amuletu, chce zniszczyć książęta  i zdobyć niewyobrażalną władzę. Po ostatnim starciu wrócił z jeńcem – Renem, który po torturach stracił pamięć. Co prawda udało im się go uwolnić, ale nie pamięta już Kelsey, ku jej rozpaczy. Dziewczyna stara się na nowo go w sobie rozkochać, jednak cały czas jest przy niej Kishan, który nie ukrywa swoich uczuć do niej. Którego z przystojnych chłopaków, na których ciąży klątwa, Kelsey wybierze? Wie, że każda jej decyzja złamie serce jednemu z nich, a także jej samej. Lecz musi pamiętać – tylko ona może złamać klątwę i ocalić swoich ukochanych. Nie oszuka Przeznaczenia…
Pierwsza część „Klątwy tygrysa” przypadła mi do gustu. Autorka bardzo zaskoczyła mnie swoimi pomysłami, a przede wszystkim oczarowała Indiami. Seria wnosi wiele nowego do gatunku paranormal romance, nie było wcześniej historii podobnej do przedstawionej przez panią Houck. Po drugiej części niestety już nie byłam taka pewna, co do świetności „Klątwy tygrysa”. Po lekturze poczułam ogromne rozczarowanie i rozgoryczenie – tak wspaniała opowieść została zmarnowana! Pełna nadziei wzięłam się za tom trzeci, który sprostał moim oczekiwaniom.
Po pierwsze, autorka tym razem skupiła się na kolejnej wyprawie bohaterów, co wyszło jej na dobre. Oczywiście nie zabrakło opisów przeżyć wewnętrznych Kelsey, kiedy bracia byli w pobliżu, lecz tym razem nie przekroczyła granicy. Co prawda nie spodobał mi się jej wybór, a tłumaczenia wcale mnie nie przekonały, były wprost idiotyczne, ale miałam nadzieję, że w czwartym tomie Kelsey w końcu to zrozumie.
Bardzo mi się spodobała kolejna podróż bohaterów, a szczególnie magiczne postaci, które spotkali na swojej drodze, czyli smoki. Każdy z nich był inny i równie interesujący. Autorka miała świetny pomysł i wykorzystała go najlepiej, jak umiała. Nie przedstawiła tych mitycznych stworów, tak jak już je znamy, tylko od całkowicie innej strony. Te smoki bardzo mnie zaintrygowały, ale nie z każdym chciałabym się spotkać w rzeczywistości.
Kolejne starcia z Lokeshem sprawiły, że ten czarownik zaczął jeszcze bardziej mnie intrygować. Zbyt wiele o nim nie wiemy, tylko to, że miał potworne intencje i cały czas miałam nadzieję, że bohaterowie go pokonają. Współczułam im tych wszystkich spotkań z nim, zaczął mnie przerażać. To wspaniale przedstawiony czarny charakter.
Z bohaterami jestem coraz bardziej zżyta i nie wyobrażam sobie rozstania z nimi. Pokochałam ich całym sercem, mimo ich wad. Choć Kelsey nadal jest niezmiernie irytująca i podejmuje błędne decyzje, to nawet ona stała mi się bliska. W niektórych momentach potrafiłam obdarzyć ją sympatią. A Ren… Och, on jest taki kochany, cudowny, opiekuńczy, lecz też uparty, o swoją miłość będzie walczył aż do śmierci. Chciałabym kiedyś spotkać go na swojej drodze… Pokochałam go całym sercem, stał się jednym z moich ulubionych bohaterów książkowych. Natomiast Kishan… Też jest wspaniały, jednak mnie w tej części nieco denerwował. Ale tylko troszeczkę.
Oprawa graficzna całej serii jest fantastyczna. Okładki przyciągają wzrok i zachęcają do zapoznania się z lekturą. Natomiast czcionka w środku nie za bardzo mi się podoba. Jest zdecydowanie za mała i bardzo męczy wzrok. Choć powieść bardzo mnie wciągała, to nie mogłam zbyt długo czytać, nad czym rozpaczałam.
„Wyprawa” jest o niebo lepsza od swojej poprzedniczki, która mnie zawiodła. Zakończyła się w świetnym momencie, czytelnik ma ochotę od razu rzucić się po kolejną część. Będę bardzo miło wspominać tę powieść i nie mogę się doczekać ostatniego wydanego w Polsce tomu. Serdecznie polecam. Lektura wyróżnia się na tle innych romansów paranormalnych.
Moja ocena: 8/10
 
Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwarte

czwartek, 4 lipca 2013

"Wszystkie dziewczyny kochają brylanty" Anna i Siergiej Litwinowie

7 komentarzy:

Autor: Anna i Siergiej Litwinowie
Tytuł: Wszystkie dziewczyny kochają brylanty
Tytuł oryginału: Все девушки любят бриллианты
Wydawnictwo: Oficynka
Miejsce i rok wydania: Gdańsk 2013
Liczba stron: 338

Julia Nikołajewa znajduje sobie nowe zajęcie – odtworzenie drzewa genealogicznego rodziny, które może okazać się bardzo ciekawe. Jej córka, Tania, nie wierzy, że coś z tego wyjdzie, jednak po jakimś czasie otrzymują list od ostatniej księżnej z ich rodu z Francji. Po kilku miesiącach korespondencji, kiedy wymieniły się już rodzinnymi pamiątkami, księżna wyjawia im swoją tajemnicę – matka powierzyła jej dawno temu mapę ze wskazówkami, jak można odnaleźć rodzinny skarb. Są w nim pieniądze, stare i niezwykle cenne obrazy, brylantowe naszyjniki oraz złote jajo Fabergé. Julia uważa, że nie ma żadnego skarbu, jednak Tatiana jest innego zdania i wyrusza na poszukiwania…
Anna i Siergiej Litwinowie to rodzeństwo pisarzy. Zadebiutowali w 1999 roku wygrywając w konkursie na najlepsze opowiadanie kryminalne. Napisali razem około czterdzieści powieści i cztery zbiory opowiadań. Cykl o Tani został zekranizowany. Anna w wolnym czasie uprawia spadochroniarstwo, a Siergiej pasjonuje się archeologią.
Od dawna planowałam przeczytać pierwszy tom przygód o Tani, bardzo mnie interesował. Kiedy miałam możliwość zapoznania się z drugim, nawet się nie zastanawiałam. Pomyślałam, że może drugiej szansy nie będzie. Jak się okazało, nawet nie musiałam znać poprzedniej części, bo nie było do niej żadnych nawiązań. Gdybym nie wiedziała, że to druga część, to nawet by mi to nie przyszło do głowy.
Niestety, trochę się zawiodłam na książce. W niektórych momentach stawała się nudna i tylko oczekiwałam na jakieś ciekawsze wydarzenie. Miałam nadzieję, że będzie trochę bardziej interesująco, że historia ze skarbem mnie wciągnie, ale czasem nawet nie chciało mi się otwierać książki.
Bardzo spodobał mi się pomysł na dwie historie, choć jedna była nieco mniej ważna. Jedna opowiadała oczywiście o Tani, a druga o Antonie, o którym nie wiemy praktycznie nic i cały czas zastanawiamy się, po co w ogóle autorzy co jakiś czas dalej ciągnęli o nim opowieść. Wszystko niewątpliwie ładnie się łączyło, aby jednak to zrozumieć, trzeba przeczytać do końca.
Autorzy posługują się łatwym w odbiorze językiem, bardzo ciekawie opisywali miasta, w których przebywała bohaterka, tak, że czułam się, jakbym tam była. Ach, Paryż! To zdecydowanie najbardziej mi się podobało.
Tatiana jest ciekawą postacią. Chce za wszelką cenę osiągnąć swój cel, jest bardzo energiczna, uparta i szybko nawiązuje nowe kontakty. Niekiedy jej zachowanie mnie irytowało, ale to były tylko nieliczne momenty. Niestety, inni bohaterowie wydają się tacy nijacy, bezbarwni. Choć niektóre postacie mogły zainteresować, to odniosłam wrażenie, że są… bezosobowe. Choć Toma nawet polubiłam, to był trochę sztuczny. Bez żadnych emocji odnosiłam się do większości bohaterów.
Myślę, że kiedyś jak znajdę wolną chwilę, to przeczytam jeszcze pierwszy tom, ale nie będę za bardzo się za nim rozglądać. Na tej części trochę się zawiodłam, a oczekiwałam świetnej przygody i niezłego kryminału. Inne książki z tego gatunku, z którymi dane mi było się zapoznać, o wiele bardziej mi się podobały, były lepsze.
„Wszystkie dziewczyny kochają brylanty” to nie lektura wysokich lotów, ale dość miło się ją czyta. Jeżeli ktoś oczekuje wspaniałego poszukiwania skarbów i wielkiej przygody, niech lepiej nie sięga, gdyż skarb zostaje znaleziony dość wcześnie i cała akcja nie kręci się wokół jego poszukiwania, odkrywania. Ważniejsza jest inna zagadka. Jak ktoś ma ochotę, niech czyta, a jak nie, to nie przegapi żadnej świetnej książki.
Moja ocena: 6/10

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Zaczytajsie.pl

wtorek, 2 lipca 2013

"Sztuka uprawiania róż z kolcami" Margaret Dilloway

4 komentarze:

Autor: Margaret Dilloway
Tytuł: Sztuka uprawiania róż z kolcami
Tytuł oryginału: The Care and Handling of Roses with Thorns
Wydawnictwo: M
Miejsce i rok wydania: Kraków 2012
Liczba stron: 440

Gal jest nauczycielką biologii, mieszkającą w niedużym domu w małym mieście. Za tym domem znajduje się piękny ogród pełen róż oraz szklarnia, w której kobieta trzyma wyjątkowe okazy i stara się wyhodować nowy, niepowtarzalny gatunek. Od dzieciństwa jest chora na nerki, od wielu lat jeździ na dializy i jest coraz większe prawdopodobieństwo, że umrze. Pewnego dnia do jej nudnego życia wkracza siostrzenica, którą zaniedbywała matka. Gal musi sobie poradzić z wychowaniem zbuntowanej nastolatki, której brakuje rodzinnego ciepła. Przygotowuje także różę na zawody hodowców, sądzi, że może w końcu zwyciężyć. Jest także szansa na znalezienie miłości…
Margaret Dilloway dorastała w San Diego w Kalifornii, tam też mieszka do dziś z mężem i dziećmi. Pisze odkąd nauczyła się to robić. Po studiach pracowała jako redaktor dla dwóch tygodników. Napisała dwie książki: „Sztukę uprawiania róż z kolcami” oraz „How to Be an American Hausewife”.
Zanim sięgnęłam po tę powieść, przeczytałam wiele pozytywnych recenzji na jej temat. To one mnie zachęciły do przeczytania „Sztuki uprawiania róż z kolcami”. W innym wypadku z pewnością nie zwróciłabym uwagi na książkę. Pomyślałabym pewnie, że to jakiś poradnik dla hodowców. Dlatego nie trzeba nigdy sugerować się okładką ani tytułem, ponieważ mogą zmylić czytelnika, tylko przeczytać opis utworu. Gdyby nie recenzje, przeoczyłabym świetną i naprawdę wartościową książkę.
Wszyscy bohaterowie zapadają w pamięć. Mają odmienne charaktery, każdy posiada zalety, jak i wady. Cały czas popełniają błędy, lecz w końcu potrafią się do nich przyznać i przebaczyć innym. Warto zwrócić uwagę na Riley, siostrzenicę Gal, którą matka mało się zajmowała. Zostawiała ją samą w domu na całe dni, często się przeprowadzała i w końcu musiała przeprowadzić się do ciotki. Na początku nie potrafiły odnaleźć wspólnego języka, miało miejsce kilka kłótni, ale próbowały i mimo wszystko się kochały, tak jak się kocha rodzinę. Gal poznajemy, kiedy jeszcze prowadziła samotne życie, była do wszystkich negatywnie nastawiona, miała bliższy kontakt tylko ze swoją przyjaciółką, także nauczycielką. Podczas czytania można zaobserwować zmiany w niej, do których doprowadziła w dużym stopniu Riley.
Bardzo mi się spodobał wątek dotyczący róż. Hodowanie nowych gatunków mnie zainteresowało, zawsze trzymałam kciuki za Gal podczas zawodów, o których czytałam z niemałą przyjemnością. Do tej pory nie ciekawiło mnie to, więc brawa dla autorki za tak interesujące przedstawienie uprawy róż.
Margaret Dilloway posługuje się przyjemnym w odbiorze językiem. Dzięki niemu nie można odłożyć książki, a po przeczytaniu jednego rozdziału chce się zaczynać kolejny. Wspaniale przedstawiła relacje między pokłóconymi siostrami, a także między zbuntowaną nastolatką, a jej ciotką, która miała się nią zaopiekować.
„Sztuka uprawiania róż z kolcami” to idealna powieść na letnie dni. Uważam, że nikt się na niej nie zawiedzie, a po przeczytaniu będzie chciał poznać dalsze losy bohaterów, tak jak ja. Serdecznie polecam wszystkim, którzy mają ochotę na poznanie historii Gal.
Moja ocena: 9/10
 
Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu M

poniedziałek, 1 lipca 2013

Zapowiedzi lipcowe

8 komentarzy:
Autor: Sara Shepard
Tytuł: Rozpalone
3 lipca
NIE UCIEKNIECIE PRZED PRAWDĄ, KŁAMCZUCHY.
A.
Aria, Emily, Hanna i Spencer wyruszają w wymarzony rejs. Zapominają o kłopotach i rzucają się w wir zabawy. Błogie lenistwo, piękne widoki i przystojni faceci – wydaje się, że nic nie może zepsuć tej wyprawy. Kiedy na statku pojawia się tajemnicza pasażerka na gapę, a nadawca SMS-ów powraca ze swoimi pogróżkami, dziewczyny wpadają w popłoch. Gdy myślą, że są o krok od rozwiązania zagadki, okazuje się, że prawdziwa zabawa dopiero przed nimi. Karaibski sen zmienia się w walkę o przetrwanie…
Autor: Alyson Noel
Tytuł: Greckie wakacje
10 lipca
Powieść obyczajowa autorki bestsellerowego cyklu NIEŚMIERTELNI.

Colby wreszcie zerwała z wizerunkiem kujonki i  zaczęła wspinać się po licealnej drabinie społecznej – zaprzyjaźnia się z Amandą, najbardziej popularną dziewczyną w szkole i nawiązuje bardzo bliską znajomość z największym szkolnym przystojniakiem.

Niecierpliwie czeka na najbardziej ekscytujące lato w jej życiu  – niekończące się pasmo szalonych imprez oraz randek. Te wspaniałe plany krzyżują jednak rodzice, którzy postanawiają się rozstać i dlatego posyłają córkę na całe wakacje do Grecji, do zwariowanej ciotki.

Co spotka Colby na małej nudnej wysepce, gdzie nawet telefon komórkowy nie ma zasięgu?
Autor: Abbi Glines
Tytuł: O krok za daleko
17 lipca
Świat dziewiętnastoletniej Blaire legł w gruzach. Jej siostra bliźniaczka zginęła w wypadku samochodowym, a matka przez trzy lata toczyła przegraną walkę o życie z rakiem. Aby uregulować rachunki za leczenie matki Blaire musi sprzedać rodzinny dom w Alabamie i postanawia wyjechać na Florydę do ojca, jego nowej żony i syna Rusha. Tam poznaje inne życie, ale wie, że nigdy nie będzie pasowała do tego towarzystwa. Wie też, że uczucie, którym zaczyna darzyć Rusha jest zakazane, ale nie potrafi mu się oprzeć i oboje posuwają się o krok za daleko...

Miłosne perypetie Rusha i Blaire czyta się z wypiekami na twarzy. To najgorętszy romans tego lata!
Autor: Tahereh Mafi
Tytuł: Sekret Julii
17 lipca
Julia z Adamem uciekają z kwatery Komitetu Odnowy i trafiają do Punktu Omega, przystani dla dzieci o szczególnych zdolnościach. Wreszcie są bezpieczni. Sielanka zakochanych trwa jednak krótko. Julia poznaje sekret, który może przekreślić ich wspólne marzenia o szczęściu…
Autor: Corina Bomann
Tytuł: Wyspa Motyli
17 lipca
Tajemnica z przeszłości i namiętna miłość ukryte pośród herbacianych wzgórz

Diana, wzięta prawniczka, nigdy nie przypuszczała, że z dnia na dzień wyjedzie na drugi koniec świata. Trzymając w ręku zdjęcie młodej kobiety na tle wzgórz, decyduje się wyruszyć na Cejlon, by rozwikłać rodzinną tajemnicę sprzed stu lat. Diana chce spełnić ostatnią wolę ukochanej ciotki, poznać swoje korzenie i uciec od niewiernego męża. Na urzekającej wyspie spowitej aromatem herbacianych krzewów odkrywa historię namiętnego, zakazanego uczucia, które na zawsze zmieniło losy jej rodziny. Czy to sprawi, że Diana znajdzie szczęście i miłość?
Autor: Janet Evanovich
Tytuł: Ósemka wygrywa
17 lipca
Stephanie Plum jest agentem do spraw windykacji poręczeń, mówiąc prościej: łowcą nagród. Doprowadza żywych lub martwych zbiegów pod sąd. A przynajmniej się stara bo różnie z tym bywa. Styl Janet Evanovich sprawia, że jej książki czyta się jak kolejne odcinki dowcipnego serialu kryminalnego. Każda książka to odrębna historia, którą można czytać niezależnie od pozostałych.
Autor: Josephine Angelini
Tytuł: Bunt bogini
18 lipca
Ich przeznaczeniem jest odwieczna nienawiść.
Ich pragnieniem – wieczna miłość.
Teraz Helena musi ostatecznie wybrać pomiędzy dwoma ukochanymi…
 
Helena Hamilton, pozornie zwyczajna szesnastolatka z amerykańskiego miasteczka, jest potomkinią Heleny Trojańskiej. Poznała już swoje przeznaczenie i rolę, jaką ma odegrać w planach bogów. Wie, że musi co noc przemierzać Podziemie, by zapobiec krwawej wojnie i uwolnić swoją rodzinę od klątwy.
Do tej pory dodawała jej sił miłość Lucasa. I pomoc tajemniczego Oriona, który podczas wędrówek przez mityczną krainę umarłych stał się jej tak bliski. Lecz teraz Przepowiednia ostrzega Helenę, że ktoś, komu ufa, jest zdrajcą…
 
Helena wciąż nie jest pewna, czy kocha Oriona, czy Lucasa. Rozdarta pomiędzy uczuciem do nich obu musi teraz ostatecznie zdecydować. I raz jeszcze zejść do Hadesu, żeby wyrwać ukochanego z królestwa śmierci...
Autor: Jessica Brody
Tytuł: 52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca
19 lipca
Historia Kopciuszka opowiedziana od tyłu
Zbliża się najszczęśliwszy moment w życiu Lex. W dniu swoich osiemnastych urodzin ma otrzymać od „kochającego tatusia” czek na 25 milionów dolarów. To jej upragniona swoboda i wolność, która należy się „z urodzenia” każdemu członkowi rodziny.
Tymczasem ojciec odracza środki z funduszu powierniczego o 52 tygodnie. Młoda celebrytka znana dotychczas z pierwszych stron gazet, kanałów informacyjnych oraz imprez dla vipów, musi poznać smak pracy.
Autor: Alison Sinclair
Tytuł: Światłorodni
25 lipca
Rewelacyjna, trzymająca w napięciu druga część trylogii – przez znawców określana jedną z najlepszych w dziejach fantasy.
Światłorodni muszą mieć światło, by przetrwać, dlatego chronią się w zaciszu swoich domostw przed zgubną dla nich nocą. Ich światem wstrząsają wydarzenia, które mogą zakłócić delikatną równowagę, a nawet doprowadzić do wojny. Popadną w wyniszczający konflikt z Ciemnorodnymi, dopóki obie rasy nie dostrzegą, że mają wspólnego wroga – tajemniczych i groźnych Cieniorodnych.
Autor: Patricia Schröder
Tytuł: Morza szept
?? lipca
Jako morska istota pewnego dnia przed Elodie pojawia się Gordian. Tajemniczy. Magiczny. Oszałamiający. Odtąd nie może przestać o nim myśleć, o jego turkusowo-zielonym spojrzeniu, jego dłoniach, które dotykają jej z zaciekawieniem. I zaczyna się domyślać, jakie tajemnice rzeczywiście kryje w sobie ocean i jak bardzo jej osobiste przeznaczenie jest związane z mrocznymi legendami Wysp Normandzkich.
Upojna saga miłosna z zapierającym dech w piersi krajobrazem wybrzeża wyspy Guernsey w tle – wstęp do porywającej morskiej trylogii.



Myślałam, a nawet miałam nadzieję, że w lipcu ukaże się nieco mniej książek. Ale jak zwykle - sporo z zapowiedzi mnie zainteresowało :) Muszę zakupić niektóre nowości nawet z poprzednich miesięcy, pomyślałam, że przez wakacje nadrobię zaległości. "Morza szept" wygląda intrygująco. Jest mało książek o morskich istotach, dlatego każda bardzo mnie ciekawi, ponieważ ma w sobie choć trochę oryginalności. PLL powoli zbieram, więc się cieszę, że cały czas wychodzą nowe części. Wszystkie powieści, które tu wstawiłam, chciałabym przeczytać w bliższej lub dalszej przyszłości ^^ A co Was zainteresowało?
Pozdrawiam!