piątek, 28 lutego 2014

Podsumowanie lutego

5 komentarzy:
Luty okazał się dla mnie najgorszym i najsłabszym miesiącem. Zupełnie odpuściłam sobie czytanie i przyłożyłam się do nauki. Nie chcę zawalić ostatniego roku w gimnazjum i muszę się dużo uczyć przed testami gimnazjalnymi. Dodatkowo naszedł mnie jakiś książkowstręt. Od poniedziałku nie tknęłam żadnej lektury, choć od kilku dni przymierzam się do "Więźnia labiryntu". Nawet mi nie żal tych straconych dni. Wiem, że nadrobię to np. na wakacjach, a teraz warto poświęcić się nauce, żeby dostać się do wymarzonego liceum. A ten tydzień był wspaniały, choć teraz jestem wykończona, czuję się świetnie. Ale teraz przechodzę do rzeczy.
Lista przeczytanych książek:
  1. "Mroczna toń" Tricia Rayburn (392 strony)
  2. "Przyrzeczeni" Beth Fantaskey (408 stron)
  3. "Zagrożeni" C.J. Daugherty (384 strony) 
+ "Sześć popiersi Napoleona" [w: "Przygody Sherlocka Holmesa"] Arthur Conan Doyle (21 stron), czyli lektura :)
Jak widać, jest skromnie. W tamtym roku w lutym przeczytałam siedem książek xD
Liczba stron:1205
Liczba stron na dzień: ok.43
Średnia ocen: 7
Liczba opublikowanych recenzji książek: 4
Liczba opublikowanych recenzji filmów: 0
Liczba wszystkich wpisów na bloga: 6
Tylko jedna książka pochodzi z mojej własnej biblioteczki, a dwie otrzymałam od wydawnictw/portali.
Najlepsza książka to Zagrożeni, a najsłabsza to Przyrzeczeni.
Wiem, że w marcu nie będzie lepiej, myślę, że może być nawet gorzej. Nie zdziwcie się, jeżeli opublikuję tylko dwie recenzje. Obiecuję, że po egzaminach gimnazjalnych, czyli pod koniec kwietnia, wszystko nadrobię i recenzje będą o wiele lepsze.
Trzymajcie za mnie kciuki :)
Pozdrawiam!

sobota, 15 lutego 2014

"Namiętność sukuba" Richelle Mead

9 komentarzy:

Autor: Richelle Mead
Tytuł: Namiętność sukuba
Tytuł oryginału: Succubus Heat
Wydawnictwo: Amber
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2010
Liczba stron: 336

Georgina wpada w przygnębienie, a nawet depresję po zerwaniu z Sethem. Kłóci się ze swoimi przyjaciółmi i szefem, Jeromem. Przespała się nawet ze swoim psychologiem. I zaczęła się spotykać z Dantem. Przy nim przynajmniej nie musi się niczego bać. Nie będzie tak żałowała, gdy on w końcu umrze, nie musi się obawiać o skażenie jego duszy. Ale ma on jedną wadę – nie jest Sethem… Pewnego dnia Georgie przekracza granicę i wkurza swojego przełożonego na tyle, że wysyła ją do znajomego demona na jakiś czas, aby popracowała u niego. I może trochę szpiegowała. Wkrótce Jerome znika w niewyjaśnionych okolicznościach, a jakoś nikt oprócz niej i jej przyjaciół za bardzo się tym nie martwi i nie zamierza go odszukać. Georgina znów jest zdana na siebie. Czy uda jej się uratować Jerome’a? Kto za tym wszystkim stoi?
Po przeczytaniu trzeciej części o sukubie, nie mogłam się doczekać, kiedy sięgnę po kolejną. Zakończenie mnie zszokowało, więc jak najszybciej zabrałam się za czwartą. Richelle Mead jak zwykle mnie nie zawiodła i już chyba nigdy w nią nie zwątpię (i tak mi się to nigdy nie zdarzyło). Teraz za cel postawię sobie przeczytanie wszystkich jej książek.
„Namiętność sukuba” nieco różni się od poprzednich tomów. Mamy tutaj okazję lepiej poznać Piekło, pracowników i zasady panujące w nim. Wcześniej cały czas napływały nowe informacje, jednak tutaj dowiadujemy się więcej, co jest dużym plusem.
W powieści pojawiają się nowi bohaterowie, choćby demony mające władzę, tak jak Jerome, nad danym terytorium. I cały czas walczą o powiększenie go. Cedric i Nanette pojawiali się najczęściej. Czytając nie wiedziałam, co mam o nich myśleć, z jednej strony polubiłam któreś z nich, ale z drugiej cały czas mi się wydawało, że coś ukrywa. Georginę, jak wspominałam w poprzednich recenzjach, uwielbiam. To jedna z tych głównych bohaterek, jakich nie da się nie lubić. Richelle Mead idealnie umie takie tworzyć. Za to Seth zaczął mnie trochę irytować. Oczywiście to nie żadna wada, po prostu byłam na niego wściekła za to, co zrobił. Ale później przebaczyłam mu. Warto też wspomnieć o przyjaciołach Georgie. Bardzo sympatyczna grupka. Każdy odznacza się innymi cechami i to za te zachowania się ich kocha. Tak oryginalnej i szalonej paczki to jeszcze nie widziałam. Jerome także wzbudził moją sympatię, choć nie wiem, czy powinien. Czasem nie zachowywał się zbyt dobrze w stosunku do swoich podwładnych, okłamywał ich i nie zależało mu na nich tak bardzo. Ale mimo wszystko miał w sobie to „coś”.
Tym razem Georginie bezpośrednio nie zagraża niebezpieczeństwo, a w poprzednich częściach właśnie tak było. Tym razem to ona musi kogoś ocalić, a nie ktoś ją. Zależało jej na tym, żeby odnaleźć Jerome’a, kiedy inni nie byli do tego chętni. Wcześniej utrzymywali dobre stosunki, co wiadomo z pierwszej części, jednak z tomu na tom jest coraz gorzej i nie wiem, czy dalej można ich nazywać przyjaciółmi. Mimo wszystko czuła do niego jakąś sympatię, ponieważ była gotowa na wplątanie się w niebezpieczną sprawę szukając go.
Richelle Mead posługuje się bardzo przyjemnym językiem. Jasno wyraża swoje myśli, a w każdym tomie przypomina najważniejsze wydarzenie z poprzednich, aby czytelnik czytając na przykład w dużych odstępach serię, mógł się we wszystkim połapać. Sceny erotyczne opisała subtelnie, a w książce nie pojawiła się ich nazbyt wielka ilość, co mogłoby zniechęcić osoby, które ich nie lubią.
Podsumowując, „Namiętność sukuba” utrzymuje poziom poprzedniej części. Zakończenie znów zwala z nóg, kiedy się przewraca ostatnie kartki, nie można uwierzyć, że powieść tak szybko się skończyła. Serdecznie polecam całą serię osobom, które jeszcze nie miały z nią do czynienia, a czytelników, którzy zatrzymali się przy którymś tomie zachęcam do sięgnięcia po kolejne.
Moja ocena: 10/10

Recenzja została napisana dla portalu literatura.juventum.pl
WYZWANIE: CZYTAM FANTASTYKĘ II  

wtorek, 11 lutego 2014

"Głębia" Tricia Rayburn

9 komentarzy:

Autor: Tricia Rayburn
Tytuł: Głębia
Tytuł oryginału: Undercurrent
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Miejsce i rok wydania: Wrocław 2012
Liczba stron: 368

Vanessa Sands stara się powoli dojść do siebie po tragicznych wydarzeniach minionego lata. Straciła swoją ukochaną siostrę, a przede wszystkim rozwikłała kryminalną zagadkę małego miasteczka Winter Harbor dotyczącą tajemniczych morderstw mężczyzn. Jednak to nie wszystko… Dziewczyna odkryła przerażającą tajemnicę miejscowych kobiet, która, jak się okazało, wiąże się z nią samą. Okazuje się, że sama jest równie niebezpieczna i kusząca jak one. Vanessa musi się przyzwyczaić do nowego życia, dowiedzieć się więcej na temat tego, kim się stała i dlaczego. Nie może już nikomu ufać, ponieważ wyznanie prawdy może sprawić, że straci najbliższe osoby. Jednak czy to koniec jej kłopotów? Jaką tajemnicę skrywa jej rodzina? Czy w Winter Harbor jest już bezpiecznie?
Tricia Rayburn pisała od czasu swoich nastoletnich lat. Obecnie jest znaną autorką książek dla młodzieży. Jej debiutem była seria o niebezpiecznych i uwodzicielskich syrenach, która odniosła duży sukces i została przetłumaczona na wiele języków. Pani Rayburn uwielbia wodę, choć czuje lęk przed stworzeniami czającymi się w głębinach oceanów. Prawdopodobnie ta fascynacja stała się inspiracją do stworzenia tej trylogii.
Syreny to istoty, które nierzadko występowały w mitologii czy baśniach. Często się słyszałoe istoty, a raz jako niebezpieczne i kuszące kobiety zabijające mężczyzn, uwodzące rybaków i marynarz historie o tych pół-ludziach, pół-rybach i przedstawiano je w różnym świetle. Raz jako niegroźne, delikatny. Mnie w dzieciństwie fascynowała bajka „Mała Syrenka”, uwielbiałam ją oglądać i nigdy mi się nie nudziła. Dlatego teraz bardzo chętnie sięgam po powieści, w których pojawiają się syreny – wszystko jedno w jakiej postaci. „Syrena” Tricii Rayburn była moją pierwszą książką, w jakiej te istoty wysuwały się na pierwszy plan. Lektura mnie zachwyciła. A jak wypadł drugi tom, „Głębia”?
Minęło prawie półtorej roku odkąd przeczytałam pierwszą część, więc to, co się działo w niej nieco rozmazało mi się w pamięci. Niestety, autorka nie ułatwiła mi sprawy i nie przypomniała o poprzednich wydarzeniach, tylko pisała zagadkami. Dlatego musiałam wziąć jeszcze raz „Syrenę”, przewertować ją i odświeżyć sobie niektóre informacje. Po tym czytanie lektury szło mi już bezproblemowo, a lektura tak mnie wciągnęła, że pochłonęłam ją w ciągu jednego dnia.
Vanessę w tamtej części bardzo polubiłam, ale teraz, niestety, to się nieco zmieniło. Na początku poprzedniego tomu była kruchą i wrażliwą dziewczyną bojącą się ciemności i na każdym kroku potrzebującą wsparcia siostry. Kiedy teraz sobie to przypomnę, aż ciężko w to uwierzyć. Dziewczyna przeszła ogromną przemianę i stała się zupełnie nową osobą. Teraz jest silną i pewną kobietą, która już wie, że życie nie jest usłane różami. W innym przypadku by mi to nie przeszkadzało, wręcz cieszyłabym się z takiej poprawy, ale stała się bardzo irytująca. Zaczęła podejmować nieprzemyślane decyzje i myślała, że wszystko ujdzie jej na sucho. Simona wręcz nie znoszę, choć w pierwszej części jeszcze mi nie przeszkadzał. Nie wiem, czym to jest spowodowane, ale po prostu to ten typ postaci, którego nie lubię i który mnie denerwuje. Coś jak Simon z „Darów Anioła”. Nawet imię mają to same…
Nie spodobało mi się wprowadzenie trójkąta miłosnego. To był chyba najgorszy pomysł autorki i moim zdaniem powinna z tego zrezygnować. Za dużo już tego w książkach i dziwię się, czemu pisarze jeszcze go wykorzystują. Ale szczerze mówiąc, wolę tego drugiego adoratora głównej bohaterki od Simona.
W „Głębi” można dowiedzieć się więcej o syrenach, jakie wykreowała Tricia Rayburn, co mnie bardzo ucieszyło. Po przeczytaniu pierwszej części nadal były one dla mnie tajemnicą, a teraz już wiem, że do życia nie potrzeba im tylko słonej wody.
„Głębia” okazała się trochę słabsza od swojej poprzedniczki. Autorka miała ciekawy pomysł na kontynuację „Syreny”, jednak wprowadziła niepotrzebne zawiłości i przedobrzyła. Mimo kilku mankamentów powieść mnie wciągnęła i zaintrygowała, czytałam ją z ogromnym zainteresowaniem. Uważam, że jest to dobra lektura, ale wiele jej brakuje do doskonałości. Polecam szczególnie osobom, które tak jak ja są zafascynowane stworzeniami skrywającymi się w głębinach oceanów.
Moja ocena: 6/10

Recenzja została napisana dla portalu literatura.juventum.pl
 Za egzemplarz książki dziękuję w/w portalowi!
WYZWANIE: CZYTAM FANTASTYKĘ II 

piątek, 7 lutego 2014

"Obiecaj mi" Richard Paul Evans

5 komentarzy:

Autor: Richard Paul Evans
Tytuł: Obiecaj mi
Tytuł oryginału: Promise Me
Wydawnictwo: Znak
Miejsce i rok wydania: Kraków 2012
Liczba stron: 296

W życiu Beth Cardall wiele się działo, kiedy była młoda. Jednak musi zatrzymać swoje wspomnienia tylko dla siebie, ponieważ nawet gdyby opowiedziała komuś, co się zdarzyło kilkanaście lat temu, i tak nikt by jej nie uwierzył. 24 grudnia 2008 roku wszystko ma się zmienić. Kobieta wraca myślami do pewnego roku, kiedy jej życie przestało być idealne i wszystko zaczęło się sypać. Jej ukochany mąż umiera, córka zaczyna mieć dziwne objawy jakiejś choroby, której lekarze nie potrafią zidentyfikować, Beth grozi utrata pracy i domu. Wtedy spotyka mężczyznę, który składa jej obietnicę… Jak potoczyła się ta historia? Kim jest Matthew i dlaczego tak dziwnie się zachowuje?
Richard Paul Evans to amerykański pisarz. Każda z jego powieści zajmowała wysokie miejsca na listach bestsellerów i zostały one przetłumaczone już na dwadzieścia pięć języków. Kilka jego książek zostało zekranizowanych. Autor jest także zaangażowany w akcje charytatywne, sam założył organizację The Christmas Box Mouse International.
Evans to pisarz, z którego twórczością od dawna bardzo chciałam się zapoznać. Uwielbiam obyczajówki, które potrafią wzruszyć i za ich treścią kryje się jakieś przesłanie. Wydawało się, że dzieła tego autora idealnie trafią w mój gust. I tak też się stało z „Obiecaj mi”.
Wszystko przeżywałam wraz z bohaterami. Kiedy małżeństwo Beth się rozpadało, ja cierpiałam razem z nią i miałam nadzieję, że jednak wszystko się ułoży, choć wiedziałam, że tak nie będzie. Bardzo mnie niepokoiła również choroba jej córki, Charlotte i cały czas trzymałam kciuki, aby wyzdrowiała lub żeby chociaż jej stan się polepszył. Jak widać, powieść wzbudziła we mnie dużo emocji.
„Obiecaj mi” bardzo mnie wciągnęło. Zazwyczaj obyczajówki przyjemnie się czyta, ale nieraz mi się zdarza, że nie potrafię się w nią wciągnąć. A jak zaczęłam czytać tę książkę, nie mogłam przerwać. Chciałam wiedzieć, co będzie dalej, jak się potoczą losy bohaterów.
Richard Paul Evans ma lekkie pióro i posługuje się prostym, łatwym w odbiorze językiem. Na początku nieco przeszkadzały mi mało rozbudowane zdania, szczególnie w dialogach, ale później się do tego przyzwyczaiłam. Zauważyłam również kilka powtórzeń, ale to już wina korekty, a nie autora.
Bardzo się zżyłam z bohaterami i teraz, po lekturze, brakuje mi ich. Beth okazała się silną kobietą i pomimo wielu trudności i nieszczęść, nie poddawała się, starała się znaleźć wyjście z każdej sytuacji. Rozumiałam, czemu na początku bała się wejść w nowy związek. Matthew również bardzo polubiłam. Ta postać mnie intrygowała i cały czas zastanawiałam się, kim tak naprawdę jest. Odpowiedź na to pytanie bardzo mnie zaskoczyła. Ogółem, zakończenie okazało się wspaniałe.
„Obiecaj mi” to bardzo dobra opowieść. Nie zawiodłam się na Evansie i z pewnością zapoznam się z innymi jego dziełami. Warto też wspomnieć, że na stronie internetowej autora można znaleźć przepisy na dania, które zostały wspomniane w książce. Chętnie je kiedyś wypróbuję i może to być ciekawy pomysł również dla osób lubiących gotować. Lekturę serdecznie polecam.
Moja ocena: 8/10

Recenzja została napisana dla portalu literatura.juventum.pl

poniedziałek, 3 lutego 2014

"Kroniki krwi" Richelle Mead

9 komentarzy:

Autor: Richelle Mead
Tytuł: Kroniki krwi
Tytuł oryginału: Bloodlines
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2012
Liczba stron: 416

Sydney ma obecnie problemy w świecie alchemików. Nikt nie traktuje jej poważnie i nawet własny ojciec nie wie, czy jeszcze może jej ufać po pomocy, jakiej dziewczyna udzieliła dampirce Rose, która była uważana wtedy za królobójcę. Alchemicy są bowiem nastawieni do wampirów wrogo i nieprzyjaźnie, choć nieraz pracują u ich boku i ukrywają ich istnienie przed ludźmi. Uważają ich za krwiopijców i potwory, które nie mają prawa przebywać na ziemi. Po trudnych negocjacjach mających na celu ocalenie siostry Sydney zostaje wysłana na ważną misję – musi chronić Jill Dragomir, której grożą zdrajcy z dworu królewskiego. One dwie, dampir Eddie oraz moroj Adrian Iwaszkow ukrywają się w upalnym Palm Springs, które nie jest takim spokojnym miejscem pobytu, jak by się mogło wydawać… Czy alchemiczce uda się uratować honor rodziny? Co ją spotka podczas nowej misji?
Richelle Mead to jedna z tych autorek, po których książki sięgam bez zastanowienia, ponieważ wierzę w to, że mnie nie zawiodą. Przeczytałam już dwie serie, które wyszły spod jej pióra – „Akademię wampirów” i „Melancholię sukuba”. Obie pokochałam i szybko stały się moimi ulubionymi. Jestem zafascynowana światami i postaciami, jakie wykreowała, chcę ich poznać jak najwięcej.
„Kroniki krwi” to książka otwierająca nowy cykl o alchemiczce Sydney Sage. Jest to nowa opowieść z bohaterami poznanymi już w „Akademii wampirów”, co mnie bardzo ucieszyło, kiedy się o tym dowiedziałam. Mogłam powrócić do tamtej rzeczywistości i dowiedzieć się, co nowego wydarzyło się w świecie morojów i dampirów.
Intrygujące okazało się spojrzenie na wszystko z perspektywy Sydney. Pojawiła się ona już we wcześniejszej serii i była dla mnie wielką zagadką. Z jednej strony bała się wampirów i nie chciała z nimi przebywać, natomiast z drugiej między nią a Rose powstało coś na kształt przyjaźni. Dzięki „Kronikom krwi” mogłam poznać jej charakter, dowiedzieć się, o czym myśli i co tak naprawdę czuje. Jednak dziwnie się czułam, czytając o morojach i dampirach, nie patrząc na wydarzenia z perspektywy Rose. Pokochałam poprzednią bohaterkę i kiedy występowała w książce, nie mogłam się przyzwyczaić do tego, że nie znam jej myśli.
W „Kronikach krwi” wystąpiły moje ulubione postaci. Przede wszystkim cudowny Adrian Iwaszkow, który nieraz doprowadzał mnie do śmiechu w „Akademii…”. Tutaj, co prawda, nieco spoważniał i wciąż przeżywał rozstanie z ukochaną, jednak nie brakowało mu sarkazmu i ironii, które mnie wcześniej urzekły. W wielu momentach naprawdę było mi go szkoda, choć do wielu nieszczęść sam się przyczynił. Oprócz Sydney, lepiej mogłam również poznać Jill Dragomir. Nieco irytowała mnie swoją lekkomyślnością, lecz często czułam dla niej współczucie, w końcu jej życie obróciło się o sto osiemdziesiąt stopni w niespodziewanym momencie i nie zdążyła jeszcze przywyknąć do zmian.
Richelle Mead znowu pokazała, że ma głowę pełną pomysłów. Wprowadziła intrygujący wątek o tatuażach, który śledziłam z zapartym tchem. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach okaże się on równie interesujący.
W powieści wiele się działo, nie tylko pod koniec. Akcja cały czas utrzymywała dobre tempo, dzięki czemu bardzo wciągała. Niestety wyjaśnienia zagadek nie były dla mnie tak bardzo zaskakujące, jak powinny, w pewnym stopniu przewidziałam, co się stanie i to mnie nieco zawiodło. Lubię, kiedy autor wodzi czytelnika za nos i podsuwa fałszywe rozwiązania, a niestety pani Mead tym razem się to nie udało.
„Kroniki krwi” wypadły w moich oczach bardzo pozytywnie. Myślę, że są godną kontynuacją serii „Akademia wampirów”, lecz czy okażą się lepsze, pokażą kolejne części. Jak na razie była to bardzo dobra książka, ale wiem, że Richelle Mead stać na więcej. Już się nie mogę doczekać kolejnej części!
Moja ocena: 9/10

Recenzja została napisana dla portalu literatura.juventum.pl

sobota, 1 lutego 2014

Zapowiedzi lutowe

6 komentarzy:
4 lutego
Autor: Jasinda Wilder
Tytuł: Tylko TY
Nie zawsze byłam zakochana w Coltonie Callowayu. Najpierw kochałam jego młodszego brata, Kyle’a. Kyle był moją pierwszą prawdziwą miłością. Był pierwszy pod każdym względem.
A później, pewnego burzowego sierpniowego wieczoru umarł, a dziewczyna, którą byłam, umarła razem z nim.
Colton nie nauczył mnie, jak żyć. Nie uleczył bólu. Nie sprawił, że wszystko było w porządku. Nauczył mnie za to, jak cierpieć, jak znieść to, że nie jest w porządku, a w końcu, jak się z tym pogodzić…
Nell Hawthorne kocha Kyle’a, swojego najlepszego przyjaciela z dzieciństwa. Ich młodzieńcza miłość jest niezachwiana, a życie pełne obietnic. Do dnia, gdy Kyle ginie w tragicznym wypadku i Nell zmienia się na zawsze.
Coltona poznaje na pogrzebie. Oboje robią co w ich mocy, żeby jakoś poradzić sobie z życiem. Kilka lat później spotykają się znowu, w Nowym Jorku, a Colton odkrywa, że Nell nigdy nie doszła do siebie po śmierci Kyle’a. Wciąż zmaga się z głęboko skrywanym bólem i ugina pod nieznośnym ciężarem poczucia winy i żalu.
Oboje mają niezagojone rany. Ale wspólnie uczą się, jak z tym żyć. Nie jak zapomnieć, lecz jak iść dalej – dzięki miłości…
Od April: Lubię od czasu do czasu poczytać takie romanse, a ten zapowiada się bardzo ciekawie. Będę miała ten tytuł na uwadze.
Autor: Lisa Scottoline
Tytuł: Nie odchodź
Mike Scanlon, trzydziestosześcioletni lekarz, odbywa służbę w Afganistanie, tęskniąc do pozostawionej w kraju żony Chloe i niedawno urodzonej córeczki. Wiadomość o nagłej śmierci Chloe jest dla niego wstrząsem. Równie wielkim okazują się szczegóły, które odkrywa wkrótce po powrocie, a które zmuszają go do zadania sobie pytania, na ile i czy w ogóle znał swoją żonę… i siebie. Musi też zdecydować, czy jest w stanie sam zająć się córką, dla której stał się zupełnie obcym człowiekiem. Mike uświadamia sobie, że najważniejszą bitwę swojego życia będzie musiał dopiero stoczyć, ryzykując wszystko, by ocalić to, co dla niego najdroższe.

Na ile jesteśmy w stanie poznać swoich bliskich i zrozumieć motywy ich działań? Jak bardzo samotność może mieć wpływ na autodestrukcyjne zachowania? Czy nieobecny dotąd w życiu dziecka ojciec może być równie dobrym rodzicem jak matka? Co to znaczy być bohaterem?
Od April: Już wcześniej interesowała mnie inna książka tej autorki - "Spójrz mi w oczy". Do tej pory nie miałam okazji się z nią zapoznać, ale ta lektura prawdopodobnie niedługo trafi na moją półkę :)
5 lutego
Autor: C.J. Daugherty
Tytuł: Zagrożeni
Akademia Cimmeria stała się dla Allie czymś więcej niż szkołą – była jej schronieniem. Jednak grupa ludzi powiązanych z rodziną dziewczyny próbuje zniszczyć wszystko to, co dla Allie ważne. Co gorsza, ktoś blisko związany z uczniami Cimmerii dopuścił się zdrady i wszystkich opanowuje paranoja. W obawie przed atakiem Nathaniela wybuchają wewnętrzne walki.
Jednak to nie uderzenia z zewnątrz należy się obawiać…
Od April: Serię uwielbiam i już nie mogę się doczekać trzeciej części! Mam nadzieję, że się nie zawiodę, bo "Dziedzictwo" było nieziemskie! <3
Autor: Kiera Cass
Tytuł: Rywalki
Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona.
Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Ami Singer.
Dla Ami Eliminacje to koszmar. Oznaczają konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie.
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, Ami zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…
Od April: Od bardzo dawna chciałam przeczytać tę książkę, nawet kiedy jeszcze nie było planów, że pojawi się w Polsce. Zamierzałam przeczytać ją w oryginale (oczywiście nadal nie porzuciłam tego pomysłu) i kiedy zobaczyłam, że Wydawnictwo Jaguar wyda tę powieść, byłam zachwycona! Już się nie mogę jej doczekać.
Autor: Jessica Verdi
Tytuł: Moje życie od teraz
Myślisz, że ciebie nie może to spotkać?
To był najgorszy dzień w życiu Lucy. Serio, najgorszy z najgorszych. To wszystko już ją przerasta – chce uciec. Z domu, od własnych myśli i od własnego życia. Chce zostać zupełnie nową Lucy.
Decyduje się więc na coś, co dawnej Lucy nie przeszłoby nawet przez myśl. Teraz jej życie już nigdy nie będzie takie samo. Czy będzie mogła mieć teraz chłopaka? Co powie przyjaciołom? Czy będzie miała odwagę przyznać się rodzinie? Jej życie jest teraz zupełnie inne. Każda chwila to dar. A tych chwil może nie być już zbyt wiele…
Ten jeden raz, który zmieni całe życie.
Od April: Za bardzo mnie do niej nie ciągnie, niemniej zamierzam ją kiedyś przeczytać i przekonać się, czy jest warta uwagi.
Autor: Jennifer A. Nielsen
Tytuł: Król uciekinier
Drugi tom niezwykłej Trylogii władzy! Zaledwie chwilę temu Jaron zasiadł na tronie, a już zaczynają krążyć pogłoski o planowanym zamachu na króla. W dodatku najwyraźniej szykuje się wojna – piraci żądają zwrotu należących do nich kiedyś ziem, w przeciwnym razie napadną na Carthyę. Żeby uratować królestwo, Jaron będzie musiał je… opuścić. Ale czy będzie mógł do niego wrócić?
Od April: Nie czytałam pierwszej części, ale wszyscy tak ją zachwalają, że chyba dam jej szansę, bo opis jakoś mnie do siebie nie przekonuje.







18 lutego
Autor: Eve Edwards
Tytuł: Gra o miłość
Mercy Hart jest córką jednego z najbogatszych i zarazem najbardziej pobożnych londyńskich kupców.
Kit Turner to aktor i nieślubny syn zmarłego hrabiego Dorset.
Zrządzenie losu sprawia, że ich drogi się przecinają. Ich uczucie napotyka jednak liczne przeszkody. Dziewczyna musi zdecydować, czy pójdzie za porywem serca, czy skaże siebie i ukochanego na męki niespełnionej miłości.
Od April: Seria zbiera pozytywne opinie i bardzo mnie ciekawi, więc mam nadzieję, że uda mi się niedługo ją przeczytać. A ta okładka jest śliczna!







19 lutego
Autor: Mark Helprin
Tytuł: Zimowa opowieść
Ujmująco piękne i mądre arcydzieło Marka Helprina przenosi nas do Nowego Jorku z początku dwudziestego wieku, targanego arktycznymi wiatrami i rozświetlonego bielą niespotykanie obfitego śniegu. Dzięki płomiennej wyobraźni autora to miasto żyje i ma duszę.
Pewnej mroźnej nocy młody Peter Lake próbuje okraść rezydencję na Manhattanie. Niespodziewanie zastaje w domu córkę właścicieli, umierającą na gruźlicę Beverly Penn. Tak zaczyna się miłość, która odmieni jego los.
Potężne, niepojęte uczucie zaskakuje Petera, daje mu siłę i każe podjąć próbę zatrzymania czasu i przywrócenia przeszłości. Historia jego zmagań to jedna z najwspanialszych opowieści w literaturze amerykańskiej.
 Od April: Powieść zapowiada się wspaniale! Już się nie mogę doczekać tej lektury :)

26 lutego
Autor: Liz Braswell
Tytuł: Wybrana
„Dziewięć żyć Chloe King. Tom 3. Wybrana” Liz Braswell to trzecia, ostatnia część bestsellerowej trylogii o Chloe King, na podstawie której został nakręcony serial „Dziewięć żyć Chloe King”. Chloe King wreszcie zaczyna panować nad sytuacją. Zrozumiała, kim jest, gdzie jest jej miejsce i co chce teraz robić. Jest przecież niezwykła i ma niespotykane zdolności. Dwie rywalizujące ze sobą grupy uważają, że została „wybrana” do roli przywódcy. Ona jednak nie kupuje tego całego gadania o starożytnej wojowniczce, a już na pewno nie ma zamiaru tworzyć superbohaterskiego alter ego jak postacie ze starych komiksów. Dla Chloe bycie tą Jedyną oznacza, że może robić to, na co tylko ma ochotę, czyli dobrze się bawić i tylko sporadycznie spotykać się z ludźmi kotami.
Kiedy jednak znajduje jednego ze swoich przyjaciół wykrwawiającego się na śmierć, zdaje sobie sprawę, że czas walki jeszcze nie minął. I tak naprawdę nigdy się nie skończy. Mai i Bractwo Dziesiątego Ostrza nie ustaną w morderczej rywalizacji, dopóki Chloe nie zaakceptuje swojego przeznaczenia –nie obejmie przywództwa.
Od April: Mam na półce pierwszą część, mam nadzieję, że mi się spodoba.